Był już przepis na imbir na przeziębienie oraz syrop cebulowy. Teraz pora na coś dla zwolenników czosnku:
Do szklanki wciskamy jeden ząbek szosnku i dodajemy łyżkę miodu. Zalewamy ciepłą, ale nie gotującą wodą i wciskamy sok z połówki cytryny.
Napój można też pic profilaktycznie. Zwłaszcza, gdy wiemy, że zbliża się czas przeziębień. Tradycyjnie stosuje się czosnek profilaktycznie - leczy się zaś cebulą
(luty 24, 2009 14:44)
Sok z cebuli to lek, który możemy stosować nie tylko na przeziębienie i grypę, czy kaszel, ale również na szereg innych dolegliwości. Przepis na syrop z cebuli przyda się nam też gdy będziemy chcieli leczyć:
- kaszel
- uremię
- albuminurię
- zaburzenia oddawania moczu
- infekcje dróg moczowych
- opuchlizny spowodowane chorobą
- reumatyzm i artretyzm
- zapalenie skóry
- serce
- owsicę
- zmniejszyć ilość cukru we krwi
- pobudzić apetyt
- regulować stolec
- wyeliminować gazy
(luty 24, 2009 14:14)
Ciepły napój imbirowy jest świetnym środkiem wspomagającym w przeziębieniach i grypie. Napój można przyrządzić szybko i łatwo, tuż przed podaniem.
Potrzebne będą nam:
korzeń imbiru
cytryna lub pomarańcza
miód
wrrzątek
Korzeń imbiru obieramy (jak obierać imbir? - najlepiej łyżeczką!) i kroimy na plasterki. Na duży kubek napoju potrzebujemy pięciu do siedmiu plastrów.
Imbir zalewamy wrzątkiem i dodajemy sok z połowy cytryny ( a dla dzieci pomarańczy).
Zostawiamy pod przykryciem, a po pięciu minutach dodajemy łyżkę miodu.
(luty 24, 2009 13:14)
Od dawna wiadomo, że syrop z cebuli to stary i wypróbowany sposób na suchy kaszel. Syrop z cebuli to przecież doskonały lek wykrztuśny, który przygotujemy domowym sposobem.
Ważne - syropu z cebuli nie stosujemy po godzinie 18:00. Działanie specyfiku nie pozwoli dziecku, a nawet dorosłemu spać. Zamiast zasnąć chory będzie kaszlał i męczył się.
A oto najprostszy przepis na syrop z cebuli:
Potrzebujemy: cebuli, miodu i słoja o średnicy nieco większej od cebuli - np małe cebulki świetnie zamkniemy w smukłym słoiczku po oliwkach.
Obieramy i kroimy cebulę na plasterki.
Każdy plasterek wkładamy do słoika - ważne, aby słoik nie był znacząco większy ani mniejszy od plastra cebuli.
Każdy plaster przekładamy łyżką miodu.
Kolejne warstwy: plaster cebuli, miód, plaster cebuli, miód układamy tak długo aż wystawać będą nieco ponad brzeg słoja. Uwaga! na ostatni plaster cebuli nie nakładamy już miodu!
Zakręcamy słój i wstawiamy do garnka z ciepłą wodą na kilka godzin. Uwaga! nie gotujemy słoja tylko zmieniamy wodę na ciepłą - może to być też ciepła woda z kranu.
Dziecku podajemy syrop po łyżeczce nawet kilka razy dziennie. Nie w nocy!
(luty 24, 2009 13:06)
Bóle zatok są szczególnie uciążliwe. Wie o tym każdy, kto miał zapalenie zatok,a mieli chyba wszyscy. Podczas odwilży leki na zapalenie zatok cieszą sie szczególną popularnością. Główne tematy podejmowane z farmaceutami to “objawy i leczenie zapalenia zatok”, “sposoby na zatoki”, czy po prostu “coś na zatoki”.
Objawy zapalenia zatok najlepiej formułuje ulotka leku Acatar Zatoki - oto one:
Acatar Zatoki działa dwutorowo: udrażnia zatoki, zmniejszając uczucie zatkania i przywraca swobodę oddychania oraz działa przeciwzapalnie i dodatkowo zmniejsza uczucie ucisku w okolicach zatok.
Lek stosuje się…
Doraźnie w łagodzeniu objawów grypy i przeziębienia takich jak: ból i niedrożność zatok obocznych nosa, nieżyt nosa (katar), ból głowy, gorączka , bóle stawowo-mięśniowe.
źródło: ulotka leku
Jeśli masz te właśnie objawy możesz sięgnąć po w/w lek. Warto jednak pamiętać, że leku bez recepty nie można stosować zbyt długo. Po trzech dniach, gdy ból nie ustępuje warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
(luty 23, 2009 11:42)
Czasem bardzo trudno odróżnić te dwie choroby. Objawy są łudząco podobne, a leki również. Oczywiście w przypadku, kiedy zdecydujemy się na samodzielne leczenie grypy. To znaczy z pomocą leków kupionych w aptece. Zwykle każdy ma “swój sposób”, który okazuje się lekiem najlepiej pomagającym danej osobie w przypadku przeziębienia i grypy.
Rodzi się zatem pytanie, czy potrzebne jest nam rozróżnienie tych dwóch dolegliwości? Niekoniecznie. Oczywiście, jeśli dolegliwość nie ma szans stać się czymś poważnym, na przykład: czy nie przywieżliśmy właśnie do kraju ptasiej gryby lub innego szczególnie groźnego wirusa. A może mieliśmy kontakt z osobą niekoniecznie zarażoną jakąś tropikalną odmianą. Wystarczy, że szaleje u nas jakaś ’swojska” odmiana - wtedy prawdopodobieństwo, że i my będziemy musieli wziąć antybiotyk jest większe.
Warto wspomniec tu również o postawie wielu lekarzy rodzinnych, którzy zwykli po prostu przepisywać lek, zalecić dawkowanie, a… nie informują pacjenta, co właściwie mu dolega. Brak tej wiedzy w dłuższej perspektywie czasowej - np. podczas 10 ostatnich zachorowań danego pacjenta - skutkuje przeświadczeniem, że równie łatwo wyleczyć się samemu. W sukurs takiemu przeświadczeniu przychodzi reklama leków, która w sposób łatwy i przystępny pokazuje problem i rozwiązanie, czyli lek. Mechanizm ten jest coraz częstszy - niestety nawet w przypadku rodziców leczących dzieci.
Pamiętać należy, że porada lekarza czy farmaceuty jest bezcenna. Warto też skorzystać z dobrych, firmowanych znaną marką porad internetowych. Na przykład o przeziębieniu i grypie możemy przeczytać równiez tutaj.
(luty 9, 2009 12:05)